Tag: nieruchomości

  • Osiedle Jabłoniowa Aleja

    Osiedle Jabłoniowa Aleja

    Wymarzona lokalizacja dla aktywnych zawodowo. Doskonały balans, między dobrą komunikacją z dużymi ośrodkami miejskimi, a ciszą z dala od miejskiego gwaru.

    Inwestycja w Choroszczy „Osiedle Jabłoniowa Aleja” to kameralny zespół budynków, który stanowi atrakcyjną lokalizację dla osób aktywnych zawodowo, ceniących spokój, żyjących w harmonii z naturą. Osiedle jest dobrze skomunikowane z Białymstokiem i innymi większymi ośrodkami miejskimi, a jego położenie pozwala mieszkańcom na odpoczynek z dala od miejskiego gwaru.

    20 energooszczędnych i ekologicznych domów dwulokalowych wykonanych z najwyższej jakości materiałów będą gotowe do zamieszkania jeszcze w tym roku!

    Każdy z domów posiada miejsce postojowe, własny ogród, zbiorniki na wodę opadową do podlewania roślinności oraz jest przystosowany pod montaż paneli fotowoltaicznych.

    „Osiedle Jabłoniowa Aleja” łączy ze sobą otaczającą przyrodę z nowoczesnością, dzięki czemu umożliwia mieszkańcom prowadzenie aktywnego i zdrowego stylu życia w zgodzie z naturą. Ogrody znajdujące się przy każdym z domów stanowią prywatną strefę relaksu, a zielona okolica pozwala na chwile wytchnienia po ciężkim dniu w pracy z dala od zgiełku miasta.

    Współpraca reklamowa

  • Szukamy nieruchomości? Warto uważać na nieuczciwych deweloperów

    Szukamy nieruchomości? Warto uważać na nieuczciwych deweloperów

    Przy poszukiwaniu nieruchomości warto uważać na nieuczciwe deweloperskie sztuczki. Jak pokazuje przykład warszawskiego dewelopera, który wbrew prawu zmienił funkcję oferowanych przez siebie obiektów, konsekwencje jego działań mogą ponieść także osoby, które zakupiły te lokale.

    Szukamy własnego kąta i decydujemy się na skorzystanie z oferty deweloperów? Warto dokładnie sprawdzić i skontrolować z kim mamy zamiar zawrzeć transakcję. Jak pokazuje bowiem przykład jednej z warszawskich dzielnic, czasami konieczne będzie nawet sprawdzenie pewnych dokumentów, takich jak miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

    W przywołanej sprawie deweloper wybudował osiedle, na które złożyły się cztery domy jednorodzinne, które były sprzedawane jako „małe, jednorodzinne wille”. Później zmienił jednak przeznaczenie tych obiektów i zaadoptował je na bloki wielorodzinne podzielił wnętrza obiektów jednorodzinnych na dziewięć różnych lokali, które po czasie zaczął sprzedawać osobno.

    – Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dopuszczał na tym terenie tylko i wyłącznie zabudowę jednorodzinną – i taką też do pewnego czasu deweloper twierdził, że buduje. Na takie obiekty uzyskał  bowiem pozwolenie na budowę, a następnie pozwolenie na użytkowanie. Jednak pojawiające się w prasie ogłoszenia o możliwości nabycia lokali w tych teoretycznych willach wskazywały, że będzie to budowa o charakterze zbliżonym do bloku wielorodzinnego. Zaniepokojeni sąsiedzi zgłosili sprawę do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, który przy pierwszej kontroli nie zauważył nic alarmującego. Dopiero, gdy zaczęli wprowadzać się lokatorzy wydał decyzję, w której stwierdził, że doszło do zmiany sposobu użytkowania budynków i zobowiązał dewelopera do przywrócenia obiektom ich pierwotnej funkcji.  Sprawa trafiła do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 9 marca 2016 roku (sygnatura akt: VII SA/Wa 1090/15) nakazał przywrócenie budynkom ich pierwotnej funkcji. Jednak część lokali została już sprzedana. A to oznacza, że konsekwencje prób obejścia przez nieuczciwego dewelopera prawa mogą dotknąć także nabywców oferowanych przez niego nieruchomości – wyjaśnia Bartosz Antos z portalu www.grunttozysk.pl.

    Kluczowe dla ustalenia, czy w ostatecznym rozrachunku także lokatorzy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności, będzie fakt, czy działali oni w dobrej czy złej wierze. Zadecyduje zatem fakt, czy w chwili nabywania lokalu posiadali wiedzę na temat obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i tego, że budowa nabywanych przez nich obiektów została przez ten akt bezwzględnie zakazana. Jeśli kupujący znali treść planu miejscowego i mimo to zdecydowali się na nabycie nieruchomości, poniosą konsekwencje razem z deweloperem. W sytuacji natomiast, gdy takiej wiedzy nie mieli będą chronieni rękojmią wiary ksiąg wieczystych.

    Bartosz Antos
    Wiceprezes Saveinvest
    www.saveinvest.pl, www.grunttozysk.pl

  • FAKRO Partnerem Głównym Kongresu Stolarki Polskiej

    FAKRO Partnerem Głównym Kongresu Stolarki Polskiej

    W dniach 25-26 maja br. odbył się VIII Kongres Stolarki Budowlanej, będący największym wydarzeniem w branży budowlanej. Podczas kongresu firma FAKRO otrzymała aż trzy nagrody oraz – jak rokrocznie – była Partnerem Głównym Kongresu.

    W tym roku FAKRO otrzymało certyfikat „DOBRY MONTAŻ” – Partner DOBREGO MONTAŻU za 2017 rok, w uznaniu za aktywne aktywnego zaangażowanie i wsparcie promocji prawidłowego montażu wyrobów stolarki budowlanej, w ramach III edycji Ogólnopolskiej Kampanii Edukacyjnej „Dobry Montaż”. FAKRO zostało także wyróżnione Certyfikatem POiD, będącym rekomendacją FAKRO przez Związek Polskie Okna i Drzwi.

    Podczas uroczystej gali podsumowano plebiscyt na „Orła Polskiej Stolarki od dziennikarzy za najbardziej przystępny odbiorcom sposób komunikacji i edukację w zakresie stolarki budowlanej”. To właśnie FAKRO zostało nagrodzone przez dziennikarzy branżowych za najlepszą komunikację.

    – Ta nagroda ma dla nas szczególne znaczenie. Symbolicznie składam ją na ręce każdego współpracownika w dziale marketingu. Dziękuję zespołowi za zaangażowanie w codziennej pracy – skomentował Janusz Komurkiewicz, członek Zarządu ds. Marketingu.

    Kongres Stolarki Polskiej to cykliczne wydarzenie, na którym spotykają się producenci stolarki otworowej i dostawcy komponentów. Podczas Kongresu zostały poruszone ważne dla branży aspekty. Dużym zainteresowaniem cieszył się panel pt. „Perspektywa 2021: Zmiany w zakresie współczynnika przenikalności cieplnej stolarki otworowej”. Eksperci dyskutowali na temat zaostrzenia przepisów poprzez dalsze obniżanie parametrów przenikalności cieplnej stolarki otworowej. Po dyskusji producenci i dostawcy stolarki budowlanej w ankiecie wyrazili swoją opinię. Większość producentów i dostawców wyrobów opowiedziała się za pozostawieniem parametrów na obecnym poziomie. Wyniki ankiety pokazują, że prawie 75% producentów jest za podawaniem współczynnika przenikania ciepła dla rozmiaru referencyjnego okna, a 63% uważa, że należy zachować teraz obowiązujące współczynniki dla stolarki i ich nie zaostrzać w 2021 roku. W pozostałych panelach dyskutowano o sukcesji i nowoczesnych narzędziach marketingowych.

    VIII Kongres Stolarki Budowlanej zgromadził w toruńskim Hotelu Copernicus niemal pięciuset uczestników, wśród których honorowym gościem był Tomasz Żuchowski, wiceminister Infrastruktury i Budownictwa.

  • Nowoczesna stolarka aluminiowa w ofercie Dobroplast

    Nowoczesna stolarka aluminiowa w ofercie Dobroplast

    Uwielbiana przez architektów i wykorzystywana w wielu projektach komercyjnych, stolarka aluminiowa coraz częściej pojawia się również w budownictwie mieszkaniowym. Swoją popularność zawdzięcza doskonałym parametrom technicznym, trwałości, nowoczesnej stylistyce i szerokim możliwościom  konstrukcyjnym. Mając to na względzie, firma Dobroplast nieustannie rozwija swoją ofertę, wprowadzając do niej systemy aluminiowe pozwalające tworzyć wysokiej jakości okna, drzwi czy witryny.

    Stolarka tworzona na bazie profili aluminiowych daje duże możliwości aranżacyjne, zwłaszcza tam, gdzie przewidywane są spore przeszklenia. Dzięki temu, że materiał ten jest sztywny i odporny na odkształcenia, przy jego pomocy możliwe jest tworzenie lekkich i wytrzymałych okien oraz drzwi nawet o bardzo dużych rozmiarach, tak pożądanych we współczesnej architekturze. Z tego też względu stolarka aluminiowa jest tak często wykorzystywana w projektach budynków użyteczności publicznej bazujących na nowoczesnej i surowej formie.  Jest to również materiał wykazujący wysoką odporność na warunki atmosferyczne, zarówno wilgotność (jest odporny na korozję), jak i odkształcenia pod wpływem promieniowania słonecznego. Dodatkowo nie wymaga specjalistycznej konserwacji. Wśród tych zalet spotkać się można jednak z opiniami, że stolarka aluminiowa charakteryzuje się słabszą izolacyjnością termiczną. Asortyment ten jest jednak nieustannie udoskonalany, a wprowadzane na rynek rozwiązania udowadniają, że modele aluminiowe mogą pod tym względem śmiało konkurować z oknami drewnianymi czy PVC. Dobrym przykładem jest nowoczesna linia systemów aluminiowych Aliplast  dostępna w ofercie Dobroplast.

    Aluminium w nowej odsłonie

    Firma Dobroplast dbając o dostosowanie oferty do wymagań rynku oraz oczekiwań klientów rozwija swój asortyment, wprowadzając do niego nowe rozwiązania. Od niedawna metamorfozę przeszła również grupa produktów opartych na profilach aluminiowych. Unowocześniona została linia produkcyjna, która wyposażona została w nowoczesne maszyny. Nad jakością produktów czuwać natomiast będzie sztab fachowców specjalizujących się w stolarce aluminiowej. Efektem tego są wysokiej jakości rozwiązania oparte na systemach Aliplast, które umożliwiają konstruowanie okien, drzwi i witryn o wysokich parametrach izolacyjnych. Osiągnięto to dzięki zastosowaniu wkładu termicznego poprawiającego izolacyjność przekroju o 0,2-0,4 W/m2K oraz dodatkowym wkładom podszybowym. System daje również możliwość zastosowania pakietu dwu lub trzyszybowego, dzięki czemu przeszklenia zapewniają odpowiednią ochronę przed stratami ciepła. W bogatej ofercie Dobroplast znaleźć można różnorodne warianty systemów aluminiowych, które pozwolą dobrać model odpowiedni do naszych potrzeb – z dodatkowymi zabezpieczeniami antywłamaniowymi, systemy przesuwne czy harmonijkowe, z dodatkowym pakietem termoizolacyjnym czy niskim progiem, wzbogacone o szyby akustyczne lub ukryte okucia. Stolarka aluminiowa Dobroplast daje bowiem szerokie możliwości  zarówno pod kątem doboru komponentów, jak również kształtu czy wielkości konstrukcji. Dzięki temu zyskujemy możliwość tworzenia nowoczesnych, designerskich projektów opartych na trwałych, ciepłych i estetycznych przeszkleniach.

    Stolarka aluminiowa to już nie tylko minimalistyczna stylistyka i możliwość tworzenia dużych przeszkleń. Rozwiązania na bazie systemów Aliplast w ofercie Dobroplast pokazują, że mogą być to  również okna i drzwi o dobrych parametrach termoizolacyjnych,  które z powodzeniem wpiszą się w wymogi dotyczące energooszczędności.

     

  • Zaliczki na podatek dochodowy – do kiedy fiskus nalicza odsetki za zwłokę?

    Zaliczki na podatek dochodowy – do kiedy fiskus nalicza odsetki za zwłokę?

    Po złożeniu zeznania podatkowego za cały rok fiskus nie powinien dochodzić od przedsiębiorcy zaległych zaliczek – stają się one bowiem elementem podatku rocznego.  

    W myśl art. 44 ust. 3 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych podatnicy, którzy m.in. osiągają dochody z tytułu działalności gospodarczej są zobowiązani do wpłacania zaliczek miesięcznych. Wysokość takich zaliczek, (z pewnymi wyjątkami) ustala się w ściśle określony sposób. Obowiązek wpłacania zaliczki powstaje, poczynając od miesiąca, w którym dochody te przekroczyły kwotę powodującą obowiązek zapłacenia podatku – zaliczkę za ten miesiąc stanowi podatek obliczony od tego dochodu według zasad określonych w art. 26, 27 i 27b wspomnianej wcześniej ustawy. Z kolei wysokość zaliczki za dalsze miesiące ustala się w wysokości różnicy pomiędzy podatkiem należnym od dochodu osiągniętego od początku roku a sumą zaliczek za miesiące poprzedzające. A zatem, jak wynika z dyrektyw ustawodawcy, zaliczkę podlegającą wpłacie za dalsze miesiące ustala się w wysokości różnicy pomiędzy podatkiem należnym od dochodu osiągniętego od początku roku a sumą zaliczek za miesiące poprzedzające. Z kolei, zgodnie z treścią art. 51 § 2 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa, za zaległość podatkową uważa się także niezapłaconą w wyznaczonym odgórnie terminie płatności zaliczkę na podatek, w tym również zaliczkę omówioną powyżej lub ratę podatku. Od zaległości podatkowych naliczane są odsetki za zwłokę. Przywołane tu przepisy uznają zatem za zaległość niezapłaconą w terminie płatności zaliczkę na podatek dochodowy – naliczają od niej także stosowne odsetki za zwłokę.

    – Warto, w świetle powyższych przepisów, mieć na uwadze, że wiele izb skarbowych (m.in. katowicka izba skarbowa w interpretacji: 2461-IBPB-1-1.4518.28.2016.1.MJ) wyraża jednolite stanowisko, zgodnie z którym zaliczki stanowią wpłaty na poczet rocznego podatku. W konsekwencji, po złożeniu przez podatnika zeznania za cały rok organ podatkowy nie powinien ich dochodzić – przestaje także naliczać odsetki należne z tytułu zwłoki. Oznacza to w praktyce, że odsetki naliczane są do momentu przedłożenia zeznania podatkowego – wyjaśnia Bartosz Antos z portalu www.grunttozysk.pl. We wspomnianej interpretacji organy podatkowe podkreśliły, że zgodnie z przepisami zaliczki traktowane są dokładnie tak samo jak podatek – jeśli podatnik uiścił je w zbyt małej wysokości powstaje zaległość podatkowa. Co do zasady zaliczki po zakończeniu roku podatkowego (po 20 stycznia, czyli dniu, w którym upływa termin obowiązujący na zapłatę ostatniej) uznane zostają za element podatku rocznego. Fiskus nadal może jednak dochodzić odsetek za zwlokę od zaliczek nieuregulowanych w terminie. W momencie złożenia zeznania rocznego fiskus porównuje kwoty wpłacone w ramach zaliczek do ustalonego po upływie całego roku zobowiązania podatkowego. Termin właściwy na uiszczenie ewentualnej różnicy miedzy tymi kwotami to 30 kwietnia. Po jego upływie część podatku, która została niedopłacona, uznana zostaje za zaległość podatkową, w konsekwencji czego naliczane są od niej odsetki za zwłokę.

    Saveinvest Sp. z o.o.
    www.grunttozysk.pl

  • Nie można uchwalić planu miejscowego bez niezbędnych analiz. Część II

    Nie można uchwalić planu miejscowego bez niezbędnych analiz. Część II

    W poprzedniej części artykułu omówiony został, wprowadzony ustawą o rewitalizacji, wymóg uwzględniania przy uchwalaniu planów miejscowych wyników analiz w zakresie zagospodarowania przestrzennego. Jakie mogą być kolejne przesłanki, które przesądzą o unieważnieniu planu?

    – W myśl art. 28 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym  istotne naruszenie trybu i zasad sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a także naruszenie właściwości organów w tym zakresie, sprawiają, że uchwała rady gminy w całości lub części podlega unieważnianiu – przypomina Bartosz Antos z portalu www.grunttozysk.pl.

    Konieczne jest zatem, by rada gminy na drodze do uchwalenia planu miejscowego, wypełniła wszystkie, dyktowane przez ustawodawcę czynności. I tak kolejno, zgodnie z art. 17 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, wójt, burmistrz albo prezydent miasta, po podjęciu przez radę gminy uchwały o przystąpieniu do sporządzania planu miejscowego, ogłasza w prasie miejscowej oraz przez obwieszczenie, a także w sposób zwyczajowo przyjęty w danej miejscowości, o podjęciu uchwały o przystąpieniu do sporządzania planu, określając przy tym formę, miejsce i termin składania wniosków do planu – nie krótszy niż 21 dni od dnia ogłoszenia. Zawiadamia także o tym fakcie na piśmie instytucje i organy właściwe do uzgadniania i opiniowania planu. Następnie sporządza on projekt planu miejscowego rozpatrując przy tym napływające ze strony mieszkańców i inwestorów wnioski i uwagi. Należy jednak pamiętać, że postulaty zgłaszane do gminy nie będą dla jej organów wiążące. Oznacza to, że nie muszą być akceptowane i uwzględniane w ostatecznej treści tego aktu. Co więcej, organ uchwalający plan zobowiązany jest do sporządzenia prognozy skutków finansowych uchwalenia planu miejscowego i wystąpienia o niezbędne opinie dotyczące projektu. Po uzyskaniu takich opinii i dokonaniu koniecznych uzgodnień ogłasza o wyłożeniu projektu planu do publicznego wglądu na co najmniej 7 dni przed dniem jego wyłożenia. Projekt planu zostaje przekazany do wglądu mieszkańcom wraz z prognozą oddziaływania na środowisko na okres co najmniej 21 dni. W tym czasie powinna zostać także zorganizowana dyskusja publiczna nad przyjętymi w projekcie planu rozwiązaniami oraz ogłoszony termin, w jakim można zgłosić kolejne uwagi dotyczące już projektu planu. Po rozpatrzeniu uwag, organ może wprowadzić w oparciu o nie kolejne zmiany do projektu, po czym znów dokonywane są uzgodnienia. Plan w takim kształcie przedstawiany jest następnie radzie gminy, wraz z listą nieuwzględnionych uwag. Jeśli organ dopuści się uchybień na którymkolwiek etapie przedstawionych tu prac planistycznych może stanowić to podstawę do zaskarżenia – uchwalonego wówczas niezgodnie z obowiązującym prawem aktu prawa miejscowego.

    Saveinvest Sp. z o.o.
    www.grunttozysk.pl

  • Nie można uchwalić planu miejscowego bez niezbędnych analiz. Część I

    Nie można uchwalić planu miejscowego bez niezbędnych analiz. Część I

    Jeśli rada gminy nie wydała uchwały obejmującej wyniki analiz w zakresie zagospodarowania przestrzennego, nie może przystąpić do uchwalania planu miejscowego czyli o zmianach, jakie w procedurze planistycznej wprowadziła ustawa o rewitalizacji. Jakie jeszcze przesłanki mogą przesądzić o unieważnieniu uchwały w sprawie tego aktu prawa miejscowego? 

    Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego to, z punktu widzenia każdego inwestora, jeden z najistotniejszych aktów zawierający przepisy powszechnie obowiązujące, z jakim koniecznie powinien się zapoznać. Plan miejscowy to akt prawa miejscowego stanowi zatem podstawę do wydawania poszczególnych decyzji administracyjnych. W ramach jego treści gmina określa m.in. takie aspekty jak: przeznaczenie poszczególnych terenów, obowiązujące zasady ochrony i kształtowania ładu przestrzennego, warunki zagospodarowania i zasady kształtowania zabudowy, rozmieszczenie inwestycji celu publicznego, szczegółowe zasady i warunki scalania i podziału nieruchomości, szczególne warunki zagospodarowania terenów czy ograniczenia w ich użytkowaniu (przykładowo wyraźny zakaz zabudowy). Niestety bardzo często przy uchwalaniu planów miejscowych gminy popełniają wykroczenia i dopuszczają się uchybień w procesie planistycznym.  Jakie zatem przesłanki mogą przesądzić o unieważnieniu uchwały w sprawie tego aktu prawa miejscowego?

    – Ustawa o rewitalizacji wprowadziła nowy wymóg proceduralny obowiązujący przy uchwalaniu planów miejscowych. Mowa tu o konieczności wynikającej bezpośrednio z art. 15 ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, czyli obowiązku powoływania się w uzasadnieniu uchwały przyjmującej ten akt na uchwałę dotyczącą analiz zmian w zagospodarowaniu przestrzennym oraz na same analizy. Do obowiązków rady gminy należy zatem wykazanie zgodności między treścią nowo uchwalanego planu, a wynikami przeprowadzonych analiz w zakresie zagospodarowania przestrzennego – przypomina Bartosz Antos z portalu www.grunttozysk.pl. Co do zasady wspomniane wyniki powinny zostać zawarte w osobnej, wydanej odpowiednio wcześniej z ramienia rady gminy, uchwale.

    W związku ze zmianami wprowadzonymi do ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym powinna zostać zachowana ustalona odgórnie kolejność czynności, jakie powinna podjąć gmina przed uchwaleniem planu miejscowego. Po pierwsze organ wykonawczy gminy zobowiązany jest do dokonania analizy zmian w zakresie zagospodarowania przestrzennego wraz z oceną postępów w opracowaniu planów miejscowych. Wyniki przeprowadzonych analiz powinny zostać następnie przekazane radzie gminy – zgodnie z wymogiem ustawodawcy co najmniej raz w czasie trwania kadencji rady. Ta z kolei podejmuje wtedy uchwałę w sprawie aktualności studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. W konsekwencji uchwała przyjmująca nowy plan (lub zmieniająca treść tego obowiązującego dotychczas) koniecznie musi odnieść się do wyników przeprowadzanych analiz oraz do wspomnianej tu wcześniej uchwały. A zatem, co szczególnie istotne, treść nowego planu nie może odbiegać od obowiązującego w gminie studium. W sytuacji, gdy takich analiz lub uchwał nie będzie – rada gminy nie może uchwalić nowego aktu prawa miejscowego lub wprowadzić zmian, zgodnie z art. 32 ww. ustawy. W sytuacji, gdy pomimo niespełnienia tych warunków doprowadzi do uchwalenia nowego planu, dopuści się uchybień w procesie planistycznym, co może przesądzić o unieważnieniu tego dokumentu. Stanowisko takie reprezentowane jest konsekwentnie w sądowych orzecznictwach – dla przykładu wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 27 kwietnia 2016 r., sygnatura akt: II SA/Łd 185/16.

    W kolejnej części artykułu: jak powinny wyglądać prace planistyczne zmierzające do przyjęcia planu miejscowego, czyli kiedy uchwała przyjmująca miejscowy plan podlegać będzie (w całości lub w części) unieważnieniu?

    Saveinvest Sp. z o.o.
    www.grunttozysk.pl

  • Grunt spółdzielni rolniczej można przejąć bez zgody ANR

    Grunt spółdzielni rolniczej można przejąć bez zgody ANR

    Ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego zawiera pewne luki prawne – okazuje się, że aby przejąć grunt stanowiący własność spółdzielni rolniczej nie trzeba być rolnikiem. Co więcej, nie będzie konieczne także uzyskiwanie zgody od Agencji Nieruchomości Rolnych.

    – Wywołująca duże kontrowersje ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego z 11 kwietnia 2003 r. zawiera pewne luki prawne, z których chętnie korzystają inwestorzy szukający atrakcyjnych gruntów o charakterze rolnym. Mowa tu o braku regulacji dotyczących przejmowania spółdzielni rolniczych. Nie obowiązują bowiem, przy przejmowaniu ziem w takiej formie, wytyczne z wyżej wymienionej ustawy, dotyczące konieczności uzyskania zgody Agencji Nieruchomości Rolnych. Co więcej nie jest brany pod uwagę fakt, czy nabywający posiada status rolnika oraz na jaki cel zamierza wykorzystywać grunt w przyszłości – informuje Robert Tomaszewski z portalu www.grunttozysk.pl. Ustawa ma bowiem za zadanie sprawowanie kontroli nad przejmowaniem określonego rodzaju nieruchomości – jednak nie sprawuje nadzoru nad przejmowaniem spółdzielni, które są nierzadko właścicielami, niezwykle interesujących z perspektywy inwestorów, terenów. Warto jednak pamiętać, że przedsiębiorcy przejmujący spółdzielnię przejmują ją w całości – nie tylko wybrane przez nich jej części składowe.

    Zgodnie z obowiązującym prawem spółdzielczym członkami spółdzielni rolniczej mogą zostać trzy osoby prawne lub dziesięć osób fizycznych. Najczęściej zatem, co można zaobserwować w praktyce, aby przejąć spółdzielnie, inwestorzy zakładają cztery jednoosobowe spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Trzy spośród nich są spółkami zależnymi (zwanymi potocznie „spółkami córkami”) pozostała spółka z kolei to spółka dominująca (tzw. „spółka matka”). Założenie spółki dominującej ma na celu przede wszystkim ochronę inwestorów – pozwoli ona, by spółki zależne uniknęły przewidzianego ustawowo prawa pierwokupu ANR, jeśli dojdzie do sprzedaży udziałów. Spółka matka ma bowiem udziały w spółkach córkach – sama nie jest właścicielem danej nieruchomości. Wspomniane spółki stają się następnie członkami spółdzielni (z której wycofują się członkowie dotychczasowi), wpłacają wpisowe, wnoszą także udziały, które mają odpowiadać cenie gruntów, którymi do tej pory władała przejmowana spółka rolnicza.

    Dlaczego drugi sposób przejmowania spółdzielni nie jest wykorzystywany w praktyce? Wspomniana luka w ustawie dotyczy bowiem spółdzielni już istniejących – nie można więc założyć spółdzielni, na którą złoży się dziesięciu rolników indywidualnych, i w ten sposób próbować obejść restrykcyjne prawo i odsprzedać swoje nieruchomości rolne. Wniesienie bowiem przez rolników wkładu gruntowego do nowo założonej spółdzielni doprowadzi do ustanowienia na takich ziemiach ograniczonego prawa użytkowania na rzecz spółdzielni.  Nawet wprowadzenie zmiany do statusu, zgodnie z którą właścicielem gruntow będzie spółdzielnia, nie rozwiąże problemu, ponieważ taki zapis nie będzie zgody z obowiązującym prawem.

    Saveinvest Sp. z o. o.
    www.grunttozysk.pl

  • Jak korzystnie opodatkować przychód z najmu?

    Jak korzystnie opodatkować przychód z najmu?

    Czy wydatki poniesione w związku z wyposażeniem mieszkania można zaliczyć do podatkowych kosztów? Co w sytuacji, gdy takie wydatki poniesione zostały przed rozpoczęciem najmu?

    W sytuacji, gdy najem nie jest związany z prowadzoną działalnością gospodarczą, co do zasady podatnik uzyskujący dochód z tytułu najmu nieruchomości może rozliczyć się z fiskusem na kilka sposobów. Może rozliczyć się na zasadach ogólnych, czyli zastosować opodatkowanie według sali 18 lub 32 proc. PIT w zależności od wysokości osiąganego z tego tytułu dochodu. Kolejny sposób to zastosowanie 8,5 proc. stawki ryczałtu od przychodu.

    – Warto mieć jednak na uwadze, że pierwszy z wymienionych tu sposobów, czyli PIT według skali, może okazać się dla podatników o wiele korzystniejszy. Wszystko za sprawą przychylnego stanowiska organów podatkowych dotyczących kwestii możliwość rozliczania wydatków poniesionych w związku z wyposażeniem mieszkania jako kosztów podatkowych – wyjaśnia Bartosz Antos z portalu www.grunttozysk.pl. Wydatki takie mają bowiem na celu osiągnięcie przychodu z przeprowadzenia planowanego przedsięwzięcia, czyli wynajmu odnowionego lokum, poprzez przygotowanie nieruchomości, zwiększenie jej atrakcyjności dla potencjalnych nabywców, a także zwiększenie otrzymywanych dochodów z tytułu najmu. Należy także pamiętać, że organy podatkowe nie biorą pod uwagę faktu, czy wydatki poniesione zostały przez rozpoczęciem najmu (podpisaniem umowy), czy też jeszcze przed znalezieniem lokatora.

    W związku z tym podatnik, po zsumowaniu poniesionych wydatków związanych z wyposażeniem, czy remontem wynajmowanej nieruchomości, osiągnie niższy dochód w konsekwencji czego zobowiązany będzie do uregulowania niższego podatku niż w przypadku zastosowania stawki ryczałtu, dla której nie została przewidziana możliwości odliczania takich wydatków. W kolejnym roku podatkowym, gdy wydatki związane z urządzaniem lokalu się skończą, można bez przeszkód przejść na ryczałt – wystarczy powiadomić o zmianie formy rozliczenia urząd skarbowy.

    W związku z powyższym powstaje pytanie: jakie wydatki związane z przygotowaniem nieruchomości do wynajmu, w optyce urzędu skarbowego, spełnią wymagania, by mogły zostać uznane za koszt podatkowy i odliczone od dochodu? W myśl poglądu wyrażonego m.in. w interpretacji katowickiej Izby Skarbowej (nr 24461-IBPB-2-2.4511.1017.2016.1.AK) omawiane tu wydatki mogą stanowić podatkowy koszt, jednak są one różnie rozliczane. Dla przykładu: wyposażenie może zostać wrzucone bezpośrednio w koszty, natomiast należy zaliczyć do środków trwałych i amortyzować wydatki na remont nieruchomości. To one bowiem zwiększają wartość początkową wynajmowanego lokalu, co jest podstawą do amortyzacji – przy zastrzeżeniu, że dotyczy to jedynie mieszkań, które zostały wprowadzone do ewidencji środków trwałych.

    Saveinvest Sp. z o.o.
    www.grunttozysk.pl

  • Jak zadbać o odpowiednią jakość powietrza w domu?

    Jak zadbać o odpowiednią jakość powietrza w domu?

    W budynkach spędzamy dziś blisko 80% naszego życia, dlatego priorytetem w nowoczesnym projektowaniu powinien być komfort, zdrowie i bezpieczeństwo osób w nich przebywających. Na nasze samopoczucie duży wpływ ma jakość powietrza. Z tą bywa w polskich obiektach różnie, co wiąże się z coraz szerzej komentowanym zjawiskiem chorych budynków. Także tych mieszkalnych.

    Syndrom chorych budynków to zjawisko, które zidentyfikowano relatywnie niedawno, bo w latach 80. Określenie Sick Building Syndrome (SBS) do literatury przedmiotu wprowadziła Światowa Organizacja Zdrowia, która zdefiniowała w ten sposób kombinację niespecyficznych dolegliwości zdrowotnych, których występowanie wiąże się z przebywaniem w danym wnętrzu, a które ustają po jego opuszczeniu. Zalicza się do nich m.in. ból i zawroty głowy, nienaturalne zmęczenie, podrażnienia błon śluzowych oraz objawy skórne, takie jak przesuszenie czy zaczerwienienia.

    W Polsce problem jest jak dotąd dość słabo rozpoznany, a wymienione wyżej symptomy relatywnie rzadko łączy się z wpływem projektu budynku i jakości zastosowanych materiałów i technologii. To, jak dana osoba fizycznie odczuwa poszczególne czynniki, zależy od ich natężenia, czasu przebywania w budynku czy wreszcie indywidualnej wrażliwości na dyskomfort fizyczny. O problemie mówi się jednak coraz szerzej. Szczególnie, gdy około 70% obiektów mieszkalnych w Polsce ma ponad 30 lat, blisko jedna czwarta powstała po roku 1945[1], a domy, które Polacy wznoszą obecnie, są coraz cieplejsze, a więc i szczelniejsze.

    Wentylacja to podstawa

    Za głównego „winowajcę” niskiej jakości powietrza wewnątrz budynków zazwyczaj uznać można niewłaściwą wentylację. Obecna dziś pogoń za ograniczaniem zużycia energii i rosnąca szczelność przegród spowodowała, że nowe obiekty wymagają lepiej opracowanego systemu dopływu świeżego powietrza. Źle zaprojektowana wentylacja może się okazać niewystarczająca.

    W polskich domach, gdzie góruje wentylacja grawitacyjna, świeże powietrze napływa przez stolarkę lub umieszczone w ścianach nawiewniki – tłumaczy Marcin Demski z firmy OKPOL, producenta okien dachowych. – Gdy zmniejszymy przepływ powietrza, kanały wentylacyjne zamiast odprowadzać zużyte powietrze, mogą zacząć doprowadzać świeże. Kratek, z których „ciągnie” chłód, nie powinniśmy zatykać, gdyż prowadzi to do wzrostu poziomu dwutlenku węgla i wilgotności – radzi.

    W walce o swobodny oddech nie należy więc iść na kompromisy. Inteligentnych rozwiązań warto szukać, gdzie tylko się da. – Aby zapobiec negatywnemu zjawisku, naszą stolarkę wyposażyliśmy w nawiewnik manualny oraz klamkę z funkcją mikrouchylenia, które pozwalają na swobodny obieg świeżego powietrza na poddaszu bez powodowania strat cieplnych – dodaje Marcin Demski.

    Dać oddech ścianom i poddaszom

    Wentylowanie pomieszczeń, oprócz dostarczenia do wnętrza świeżego powietrza, ma także na celu usunięcie nadmiaru pary wodnej. Szacuje się, że optymalna wilgotność powietrza dla człowieka waha się w przedziale 40-60%. W środowisku zbyt suchym cierpimy na problemy z oddychaniem, w zbyt wilgotnym – wzrasta ryzyko rozwoju szkodliwych dla zdrowia pleśni i grzybów. Tych ostatnich szczególnie należy się wystrzegać, docieplając dom.

    Grubsza izolacja ścian czy poddaszy pozwala zmniejszyć rachunki za ogrzewanie, ale w przypadku niedokładnego wykonania sprzyja formowaniu się wilgoci w miejscach mostków termicznych – zwraca uwagę Adam Buszko, ekspert firmy Paroc, producenta izolacji. Ze względu na naturalną paroprzepuszczalność i odporność na działanie wilgoci, bardzo dobrze w tej roli sprawdza się wełna kamienna. – Materiał pozwala ścianom „oddychać” i wypełnia puste przestrzenie skuteczniej, niż sztywne płyty piankowe czy styropianowe, co pomaga zniwelować mostki termiczne – dodaje.

    Energooszczędność tak, ale nie kosztem wentylacji

    Zmieniające się przepisy budowlane oraz rosnąca świadomość inwestorów wpływają na to, że stosujemy coraz grubsze ocieplenie ścian czy poddaszy, coraz szczelniejsze okna i coraz wydajniejsze systemy grzewcze. W poszukiwaniu niższych kosztów eksploatacyjnych warto jednak także zadbać o prawidłową wentylację powietrza. Zarówno jeśli chodzi o samą instalację, jak i pozostałe elementy budynku.